Don Lawrence – Powstanie i upadek Imperium Trygańskiego

Zanim zajął się ilustrowaniem Storma, Don Lawrence zdobył niejaką popularność rysując dla prasy serię SF wzorowaną wyraźnie na Flash Gordonie a zatytułowaną The Rise and Fall of Trigan Empire. Ilustracje Don Lawrence’a do tego komiksu, realistyczne i szczegółowe a jednocześnie pełne fantastycznych stworów i pojazdów, są niewątpliwym atutem tej opowieści. Scenariusz to już całkiem inna historia.

trigan-panorama

Czytaj dalej

Reklamy

Grandville – za dużo grzybów w barszczu

Bryan Talbot dał się poznać w Polsce z autorskiego, stworzonego wraz z żoną, komiksu Oczko w głowie tatusia a także poprzez swój udział w ilustrowaniu Sandmana. Ale dziedziną w której czuje się najlepiej jest autorski komiks przygodowy z elementami fantastyki. Taka też jest jego najnowsza seria, Grandville. Seria w której ukazały się już cztery albumy a piąty, Force Majeure, jest zapowiadany na 2017 rok ma swoje wady ale zapewnia doskonałą rozrywkę fanom steampunku, kryminałów i opowieści przygodowych.

grandville-bete-noire

 

Czytaj dalej

Hugo Pratt Opowieści Wojenne

10480205Hugo Pratt na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych dwudziestego wieku pracował dla rynku brytyjskiego tworząc szereg komiksów wojennych o zróżnicowanej tematyce i jakości oscylującej od słabej do zaledwie dobrej. Ograniczenia ze strony formatu, redaktorów i scenarzystów zmniejszyły jego swobodę działania ale mimo tego komiksy tej serii są warte poznania przede wszystkim dla grafiki Pratta a także jako ciekawostki historyczne, prezentujące pewien etap rozwoju komiksu w Wielkiej Brytanii i samouczek jak robić komiks historyczny dla masowego odbiorcy.

 

Czytaj dalej

Arthur Ranson

Jako mała odskocznia od prezentacji komiksów Breccii i Oesterhelda, króciutkie spojrzenie na rysownika który może nie nadużywa w swojej twórczości fajerwerków graficznych, ale jest ilustratorem którego prace z 2000AD zapadły mi najbardziej w pamięci. Nie przypominam już sobie kiedy zobaczyłem je pierwszy raz i jaka ilustracja pierwsza zwróciła moją uwagę. Czy był to Satan z serii Anderson PSI Division, czy panorama labiryntu z Mazeworld, czy też może klimatyczne sceny nocnej strzelaniny z pierwszego Buttonmana. Delikatna i dokładna kreska, klasyczne kadrowanie i kompozycja, choć rysownik nie unika efektownych splash pages od czasu do czasu, szczególnie w komiksach o Anderson czy w Mazeworld, sprawiły że prace Arthura Ransona odróżniały się od całej masy innych ilustratorów 2000AD, z których wielu nie ustępowało klasą czy umiejętnościami ilustratorowi Buttonmana.

Anderson-Hecarte Czytaj dalej

Szeryfa Prawo porachunki z superbohaterami

„I’Am a hero hunter. I hunt heroes. Haven’t found any yet.”

Obrazek

Brytyjscy twórcy mają problem z autorytetami. Religię, politykę czy sztukę, wszystko traktują z dużo mniejszą dozą szacunku niż jest to przyjęte za oceanem. Czy to Alan Moore głoszący pochwałę anarchii w V jak Vendetta czy Alan Grant i John Wagner doprowadzający do absurdu idee porządku i prawa w komiksach o Sędzim Dredzie i Casandrze Anderson zdają się potwierdzać to twierdzenie. Nie inaczej jest w przypadku kolejnego twórcy z tego kraju, Pata Millsa. Nie da się ukryć że tym co wyróżnia superbohaterów jest fakt walki o sprawiedliwość, jakąś jej odmianę w każdym razie, czy walka o utrzymanie porządku społecznego i autorytetów. Jednym słowem tradycyjni superbohaterowie to przedstawiciele ustalonego porządku. Ich odrzucenie  i sparodiowanie to zanegowanie status quo.

Czytaj dalej