Hugo Pratt Skorpiony Pustyni

skorpiony sdf

Skorpiony Pustyni to komiks przygodowy bardzo bliski Prattowi, jego źródłem  są wspomnienia z młodości twórcy spędzonej podczas drugiej wojny światowej w Etiopii. Skorpiony to również seria która ma wiele wspólnego ze sztandarowym dziełem Pratta, czyli Corto Maltese. Cush, postać z Etiopików, pojawia się w Skorpionach i dostarcza informacji o losach Corto Maltese który miał zaginąć podczas wojny domowej w Hiszpanii. Przede wszystkim jednak Koinsky, główny bohater komiksu ma wiele wspólnego z tytułowym marynarzem z najbardziej znanego cyklu Pratta. Skorpiony Pustyni to jednak przede wszystkim seria przygodowa z wartką akcją umiejscowioną od Libii poprzez Egipt i Sudan aż po Etiopię i Somalię.

Czytaj dalej

Hugo Pratt Opowieści Wojenne

10480205Hugo Pratt na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych dwudziestego wieku pracował dla rynku brytyjskiego tworząc szereg komiksów wojennych o zróżnicowanej tematyce i jakości oscylującej od słabej do zaledwie dobrej. Ograniczenia ze strony formatu, redaktorów i scenarzystów zmniejszyły jego swobodę działania ale mimo tego komiksy tej serii są warte poznania przede wszystkim dla grafiki Pratta a także jako ciekawostki historyczne, prezentujące pewien etap rozwoju komiksu w Wielkiej Brytanii i samouczek jak robić komiks historyczny dla masowego odbiorcy.

 

Czytaj dalej

Trochę historii – Un Uomo un’Avventura

Komiks włoski kojarzy się zazwyczaj z dwoma nurtami, z masowymi produkcjami sprzedawanymi w kioskach, pulpowymi westernami czy horrorami. Ale też z mistrzami komiksu jak Crepax, Pratt, Battaglia czy Manara. Co mogło wyniknąć z połączenia tych nurtów? Nie jesteśmy skazani na domysły. W latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku wydawnictwo Bonelli (jako l’Editoriale Cepim) opublikowało serię Un Uomo un’Avventura (Człowiek-Przygoda), która połączyła te dwie dość odległe dziedziny komiksu.

bannerprogettouuua500

Była to seria nietypowa, ze względu na tematykę jak i jakość wydania. Cykl miał być prestiżowy, wydany w twardych okładkach, formacie A4 a albumy liczyły około 46 stron, jak w standardowych produkcjach francuskich. Jednak podstawą ekskluzywności serii były osoby twórców, którymi byli najwybitniejsi rysownicy włoscy. Efekt końcowy nie był chyba jednak całkowicie po myśli wydawcy bo inicjatywa jak dotąd się nie powtórzyła. Zaryzykowałbym bym twierdzenie ze względna klęska pomysłu miała sporo wspólnego z samą ideą użycia najwybitniejszych rysowników. Jak można się domyślić najwybitniejszy rysownik nie zawsze jest też takim scenarzystą. A właśnie na poziomie scenariusza komiksy cyklu pozostawiały najwięcej do życzenia. I mimo tego że komiks we Włoszech ciągle jest obecny w kioskach to nie ma w nich komiksów bardziej ambitnych.

Czytaj dalej