Perramus

Powoli nadrabiamy zaległości w dziełach klasyków a jednym z nich jest niewątpliwie Alberto Breccia. Po Mort Cinder i Mitach Cthulhu przyszła pora na Perramusa. Każdy kto kupił dwa poprzednie komiksy Brecci może mieć oczekiwania co do zapowiedzianego komiksu które rozminą się z rzeczywistością bo Perramus to nie jest komiks gatunkowy jak jego dwaj poprzednicy wydani w Polsce. Nie znaczy to że dziełu Brecci i Sasturaina brakuje walorów rozrywkowych, szczególnie humoru i akcji. Ważniejsze w Perramusie są jednak inne elementy, jak alegoria sytuacji politycznej w Ameryce Łacińskiej i Argentynie czy totalitaryzm.

Czytaj dalej

Inna twarz Trillo – Buscavidas

Carlos Trillo to scenarzysta dość dobrze znany w Polsce, z takich serii jak Chicanos, Ja Wampir czy Bird. Po przeczytaniu tych komiksów, a także innych, takich jak jego sztandarowa seria Cybersix czy dyptyk La Grande Arnaque i Iguana można by uznać Trillo za autora scenariuszy do opowieści gatunkowych, żonglujących kliszami kryminału czy horroru połączonymi ze sporą dozą humoru. Ale taki portret scenarzysty byłby niepełny. Jak wielu twórców argentyńskich, wśród nich Oesterheld, Breccia, Munoz, Sampayo i wielu innych, Trillo był również zainteresowany poważniejszym komiksem, zaangażowanym politycznie i społecznie. Co najważniejsze, to zaangażowanie nie wpłynęło negatywnie na jakość opowieści pisanych przez Argentyńczyka. Choć daleko mi do znajomości wszystkich jego prac, zaryzykuję stwierdzenie że Buscavidas, zilustrowany przez Alberto Breccię, to najlepszy scenariuszowo komiks jaki wyszedł spod pióra Trillo. Scenarzysta współpracował już wcześniej z Alberto Breccią, tworząc satyryczny komiks oparty na bajkach braci Grimm, Chi ha paura delle fiabe?.(Kto się boi bajek?), również będący zawoalowaną krytyką sytuacji w Argentynie.

hansel-grethel_13

Kto się boi bajek? Jaś i Małgosia sc. Trillo rys Breccia

Buscavidas (Poszukiwanie żyć czy opowieści) to zbiorek mrocznych historii połączonych postacią tajemniczego kolekcjonera opowieści krążącego po anonimowym mieście bardzo przypominającym Buenos Aires. Zbieracz opowieści snuje się nocami po mieście, tropiąc ludzi wyglądających na najbardziej nieszczęśliwych, zagubionych i pozbawionych nadziei by wyłudzić od nich opowieści o nieszczęściach jakie ich spotkały. Słowo wyłudzenie jest to jak najbardziej na miejscu jako że sam nigdy nie opowiada własnych historii. Nie interesują go też szczęśliwe historie, im bardziej smutna opowieść tym bardziej jest zadowolony.

Czytaj dalej