Kroniki Pankryzji – Ferry

Kroniki Pankryzji Ferry’ego to autorska seria rysownika znanego w Polsce z ilustracji do cyklu Ian Kaledine. Opowieść oparta na wątkach okultystycznych, łącząca przygodę z ezoteryką i poszukiwaniami tajemnicy miasta wiecznej młodości to całkiem niezła historia komiksowa o nieco staroświeckim klimacie.panchrysia 1 Czytaj dalej

Śluzy Nieba – Rodolphe

ecluses tiffen

Śluzy nieba to komiks który przeczytałem głownie dlatego że zachowałem dobre wspomnienia po dwóch seriach napisanych przez Rodolphe, Innym Świecie i Czarnej Marii. W międzyczasie przeczytałem też cykl Trent, kilku albumowy cykl westernowy rozgrywający się w Kanadzie i mający za głównego bohatera oficera RCMP czyli kanadyjskiej konnej policji. Mimo całej sympatii jaką miałem do tej formacji po obejrzeniu wszystkich odcinków serialu Na Południe, ten komiks mi nie podszedł, choć nie jest to zła seria. Tylko trochę powolna jak na western czy komiks przygodowy. No i te sztywne rysunki Leo. Już bardziej podobała mi się seria fantasy Taï-Dor tego scenarzysty, choć też straciła drogę przed domknięciem wszystkich wątków. Śluzy nieba nie przemawiały do mnie, bo wyglądały na pierwszy rzut oka na serię historyczną a to nie jest mój ulubiony typ historii. Okazało się że moje obawy były bezpodstawne i ten cykl stał się jednym z moich ulubionych, jeżeli nie komiksem w ogóle to na pewno jednym z ulubionych scenarzysty.

Czytaj dalej

Autre Monde – Rodolphe i Magnin.

Trochę pewnie dlatego że się starzeję a może tylko dlatego że robię się sentymentalny – głównie jednak z powodu porządków w pudłach, przypomniałem sobie parę komiksów i serii które czytałem zaczynając przygodę z komiksem jakieś 20 lat temu. Ostatni pomysł Ongrysa z głosowaniem na komiks który można wydać tylko wzmocnił moją chęć powrotu do tych staroci i czasów w których je czytałem. Poza tym przyda mi się motywacja do zrobienia większej ilości wpisów. Postaram się w ciągu najbliższych dwóch czy trzech miesięcy publikować w każdy weekend jeden wpis. Szykujcie się więc na serię wpisów o takich paździerzach jak Klątwa siedmiu zielonych kul, Kroniki Panchrysii, Poranek spalonych całunów, Gorn, Śluzy nieba, Galfalek, Altor czy Anita Bomba.

Na początek Inny świat autorstwa Rodolphe i Magnin.  Inny świat  (L’Autre Monde) to komiks który wspominam naprawdę dobrze z zamierzchłych czasów. Głównych atut to grafika Florence Magnin, bardzo oniryczna i bajkowa, doskonale pasująca do opowieści jaką napisał skądinąd dobrze znany scenarzysta Rodolphe.

autre monde 6

Winieta Florence Magnin z głównymi bohaterami Innego Świata.

Czytaj dalej

Lester Cockney – Franz

Lester Cockney to sztandarowa seria belgijskiego twórcy o pseudonimie Franz. Nie jest to zły wybór by zapoznać nowych czytelników z twórczością tego autora, specjalisty od realistyczniej kreski i przygodowej fabuły. To co Franzowi wychodzi najlepiej to tworzenie kolorowych i angażujących postaci które potrafią ubarwić nawet najnudniejsze opowieści. Jeżeli dodamy do tego egzotyczne, często zmieniające się scenerie i szybką akcję to mamy wszystko co potrzebne jest w komiksie przygodowym. Nawet jeżeli Lester Cockney to nie jest arcydzieło które poruszy czytelnika czy zmusi go do myślenia, to przynajmniej zapewni niezłą rozrywkę na parę godzin. lester 1

Czytaj dalej

Caza Kroniki Zatrzymanej Ziemi

Phillipe Caza to członek starej gwardii komiksowej, aktywny od lat siedemdziesiątych. Jego zainteresowania to głównie fantastyka i horror, choć znane w Polsce Sceny z życia osiedla mają zacięcie obyczajowe.caza arkadi Największą jednak częścią jego twórczości jest cykl komiksów których akcja osadzona jest na Ziemi zniszczonej apokaliptyczną katastrofą która zatrzymała ruch obrotowy planety, sprawiając że ta podzieliła się na dwie części. Na jednaj panuje wieczna noc i nocne stwory rodem z horroru podczas gdy na drugiej próbują przetrwać resztki ludzkości walcząc z palącym słońcem i innymi przeciwnościami losu. Granica między tymi strefami przebiega gdzieś na środku Atlantyku. Opowieści osadzone w uniwersum Zatrzymanej Ziemi Caza tworzył przez lata a ich jakość oscylowała od bardzo dobrej do przeciętnej. Mimo wszystko jest to cykl warty uwagi, przede wszystkim ze względu na grafikę ale także na same historie, szczególnie w zbiorku L’Age d’ombre, który jest moim ulubionym albumem Cazy. No i oczywiście jest to lektura obowiązkowa dla fanów opowieści post apokaliptycznych. Czytaj dalej

Jodorowski – Przygody Alefa Thau

W Polsce opublikowano już niemal wszystko co napisał Alejandro Jodorowski, zadziwia mnie tylko dlaczego dotąd nie znalazł się chętny na wydanie Przygód Alefa Thau, jednej z najlepszych serii scenarzysty powstałej na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. W przeciwieństwie do wielu późniejszych dzieł scenarzysty ta seria zachodwuje równowagę między ciekawą akcją a tak lubianymi przez Jodorowskiego mistycznymi rozważaniami. Oryginalne ilustracje autorstwa Arno to kolejny atut tego komiksu. Tym dziwniejsze że nie tylko nikt nie planuje wydać cyklu w Polsce ale także nikt o nim nie wspomina w naszym kraju. A jest to jedno z nielicznych już dzieł scenarzysty niewydanych w Polsce a naprawdę warte uwagi nie tylko ludzi którzy są jego zatwardziałymi fanami.

alefthau2

Czytaj dalej

Franz – Poupée d’ivoire

Nie miałem wielkich oczekiwań otwierając pierwszy tom tej serii, spodziewałem się klasycznego historycznego zapychacza, a i tak Franz zdołał mnie zaskoczyć. Na pewno nie spodziewałem się historycznej komedii osadzonej w Azji Środkowej i Chinach za czasów dynastii Tang. Akcja komiksu gna do przodu, żarty sypią się co chwila a całość dostarcza dobrej choć niewymagającej rozrywki.

PoupeeIvoir02

Czytaj dalej

Miecz Ardeńczyka

Komiks fantasy z antropomorfizowanymi bohaterami i kolorowym światem któremu zagraża odwieczne zło brzmi bardzo dobrze. Jeżeli dodamy do tej mikstury odrobinę humoru i erotyki oraz przygody, wydaje się że przepis na sukces mamy gotowy. Nic z tych rzeczy, L’Epée d’Ardenois to rozczarowujący komiks. Przede wszystkim, seria wydaje się zbyt krótka, akcja zbyt pośpieszna. W komiksach fantasy budowanie świata i postaci jest równie ważne jak akcja a tutaj tego ewidentnie brakuje. Cała intryga, dopracowana i skomplikowana, z zaskakującym zwrotem akcji dodanym do smaku, zostaje opowiedziana w standardowych czterech albumach. Szczerze mówiąc zakończenie serii zaskoczyło mnie swoją szybkością. Komiks przypomina nie rozrywkę ale wyścig z punktu A do B, poprowadzony najkrótszą drogą.

garenn 2

Czytaj dalej

Serce Telenki

Kiedy kupowałem Berceuse assassine nie słyszałem wcześniej o seriach Spirou czy Soda, nazwiska Meyer czy Tome absolutnie nic mi nie mówiły. A komiksy takie jak Undertaker czy XIII Mystery które zilustrował Ralph Meyer były pieśnią odległej przyszłości. Komiks kupiłem z jednego powodu, klimatycznej grafiki, szczególnie okładki pierwszego tomu. I w zasadzie zakup mnie nie zawiódł. Trylogia Zamordowana Kołysanka to kawal niezłego komiksu noir osadzonego w klimatach klasycznych dla gatunku czyli USA. Tome stworzył ciekawą choć niezbyt oryginalną historię I potrafił zapewnić napięcie umiejętnie grając kliszami gatunku czarnego kryminału.bereuse telenko gun

Czytaj dalej

Czerwonobrody

 

Komiksy pirackie nie przyjęły się w Polsce tak dobrze jak inne gatunki komiksowe, choćby nawet western. Dlatego raczej małe szanse widzę dla publikacji w naszym kraju klasyki gatunku autorstwa Charliera, którego inny gatunkowy tasiemiec, Blueberry cieszył się sporym sukcesem i w Polsce. Barbe-Rouge to seria która ukazywała się przez niemal pół wieku, od 1959 roku do roku 2004. Opowieść o losach Czerwonobrodego i jego załogi to komiks pełen wydarzeń, zwrotów akcji, walk, tajemnic i intryg, czyli dokładnie to czego można się spodziewać po komiksie pirackim.

barberougehubinonpl.jpg

Czytaj dalej