‚Tain’t the Meat, …it’s the Cliché!

Jeżeli w historii amerykańskiego komiksu jest seria czy pismo które zyskało miano legendy to jest to EC comics i jego publikacje z początku lat pięćdziesiątych. Komiksowe horrory, westerny, SF czy opowieści wojenne zrewolucjonizowały sposób postrzegania obrazkowych historii, nie tylko przez fanów ale i resztę społeczeństwa. Stworzenie kodu komiksowego czy publikacja książki Fredrica WerthamaSeduction of the Innocent” były reakcją na twórczość autorów EC. Co prawda te wydarzenia, przynajmniej jeśli wierzyć autorowi biografii Ala Feldsteina opublikowanej przez IDW, miały równie wiele wspólnego z działaniami konkurencji EC na rynku publikacji komiksowych co ze społeczną reakcją na komiksy wydawnictwa. Niemniej jednak legenda wydawcy i twórców dla niego tworzących była żywa, czego dowodem również późniejsze kariery związanych z nim twórców czy wypowiedzi ówczesnych czytelników a później również komiksiarzy którzy nie ukrywali inspiracji komiksami EC.

Czytaj dalej

Reklamy

Jak to na wojence ładnie. Blazing Combat.

Komiksy wojenne to popularny gatunek. Sgt Rock, ‚Nam czy wydawane w w Anglii Commando to serie które ukazywały się długo, w dużych nakładach i doczekały się w niektórych przypadkach wznowień. Warren był wydawcą który wiedział co nieco o wydawaniu cyklicznych komiksów czy magazynów. Przez długi czas publikował dwa magazyny które zajmowały ważne miejsce na rynku wydawniczym, Eerie i Creepy. Kiedy tak doświadczony wydawca tworzy magazyn na tak chłonnym rynku jak komiks wojenny i do tego zatrudnia takich uznanych twórców jak Joe Orlando, Wallace Wood, Alex Toth, Gene Colan czy Al Williamson oraz Archie Goodwin jako redaktor magazynu, twórca większości scenariuszy można oczekiwać sukcesu. Kiedy historie koncentrują się na przedstawieniu wojny w naturalistyczny sposób, bez upiększania w całej je brutalności i bezsensie to można się spodziewać sukcesu. Ale ukazały się jedynie cztery numery magazynu komiksowego Blazing Combat.

Obrazek

Czytaj dalej