Trochę historii – Un Uomo un’Avventura

Komiks włoski kojarzy się zazwyczaj z dwoma nurtami, z masowymi produkcjami sprzedawanymi w kioskach, pulpowymi westernami czy horrorami. Ale też z mistrzami komiksu jak Crepax, Pratt, Battaglia czy Manara. Co mogło wyniknąć z połączenia tych nurtów? Nie jesteśmy skazani na domysły. W latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku wydawnictwo Bonelli (jako l’Editoriale Cepim) opublikowało serię Un Uomo un’Avventura (Człowiek-Przygoda), która połączyła te dwie dość odległe dziedziny komiksu.

bannerprogettouuua500

Była to seria nietypowa, ze względu na tematykę jak i jakość wydania. Cykl miał być prestiżowy, wydany w twardych okładkach, formacie A4 a albumy liczyły około 46 stron, jak w standardowych produkcjach francuskich. Jednak podstawą ekskluzywności serii były osoby twórców, którymi byli najwybitniejsi rysownicy włoscy. Efekt końcowy nie był chyba jednak całkowicie po myśli wydawcy bo inicjatywa jak dotąd się nie powtórzyła. Zaryzykowałbym bym twierdzenie ze względna klęska pomysłu miała sporo wspólnego z samą ideą użycia najwybitniejszych rysowników. Jak można się domyślić najwybitniejszy rysownik nie zawsze jest też takim scenarzystą. A właśnie na poziomie scenariusza komiksy cyklu pozostawiały najwięcej do życzenia. I mimo tego że komiks we Włoszech ciągle jest obecny w kioskach to nie ma w nich komiksów bardziej ambitnych.

Czytaj dalej

Reklamy