Hugo Pratt Skorpiony Pustyni

skorpiony sdf

Skorpiony Pustyni to komiks przygodowy bardzo bliski Prattowi, jego źródłem  są wspomnienia z młodości twórcy spędzonej podczas drugiej wojny światowej w Etiopii. Skorpiony to również seria która ma wiele wspólnego ze sztandarowym dziełem Pratta, czyli Corto Maltese. Cush, postać z Etiopików, pojawia się w Skorpionach i dostarcza informacji o losach Corto Maltese który miał zaginąć podczas wojny domowej w Hiszpanii. Przede wszystkim jednak Koinsky, główny bohater komiksu ma wiele wspólnego z tytułowym marynarzem z najbardziej znanego cyklu Pratta. Skorpiony Pustyni to jednak przede wszystkim seria przygodowa z wartką akcją umiejscowioną od Libii poprzez Egipt i Sudan aż po Etiopię i Somalię.

Czytaj dalej

Reklamy

Komiks – co we Francji Piszczy V

Początek roku to podsumowania, raport ABCD potwierdza że zeszłoroczny spadek liczby opublikowanych komiksów, pierwszy od początku istnienia raportu, był tylko jednorazowym wypadkiem przy pracy. W tym roku po raz kolejny wzrosła liczba opublikowanych tytułów, aczkolwiek rynek mangi zanotował spadek, i to aż o ponad 7 % w pierwszych miesiącach poprzedniego roku. AubeConteColoRVB-BéatriceTillier-1 copy Czytaj dalej

Komiks – co we Francji Piszczy IV

Kolejna porcja wieści z Francji, obejmujących spory okres, więc raczej pobieżnych.
Na początek informacja może niekoniecznie stricte z rynku frankofońskiego, ale też interesująca. Przeglądając zapowiedzi Amazon.co.uk na przyszły rok trafiłem na publikację planowaną na sierpień przyszłego roku: Wydawca Fantagraphipcs, autorzy Hector German Oesterheld i Francisco Solano Lopez, The Eternonaut, 372 strony. Wygląda na to że świat doczeka się pierwszej angielskojęzycznej edycji oryginalnego Eternauty.

eternonaut

Czytaj dalej

Cykl Cyann

Trwało to chwilę, około dwudziestu lat z okładem, ale François Bourgeon zakończył we wrześniu tego roku kolejny cykl komiksowy. Nie obyło się bez innych problemów, seria miała czterech wydawców na przestrzeni ostatnich dwudziestu jeden lat a jej tworzenie zostało nawet przerwane na kilka lat w wyniku procesu sądowego jej twórcy z wydawcą, belgijskim edytorem Casterman. Ostatecznie cała seria została wznowiona przez Delcourt ale te perypetie chyba nie pozostały bez wpływu na jakość cyklu, a przynajmniej niektórych jego części.

Czytaj dalej

C’était la guerre des tranchées – To była wojna okopów

Pierwsza wojna światowa to dla Polaków wydarzenie w sumie pozytywne, można powiedzieć wyczekiwane. Dała nam w końcu szansę na odzyskanie niepodległości po ponad stu latach rozbiorów. Mieszkańcy starej Europy patrzą na to wydarzenie trochę inaczej. Dla nich 11 listopada 1918 roku to koniec koszmaru. I ten właśnie koszmar opisuje Jacques Tardi w To była wojna okopów.

Czytaj dalej

Teoria ziarnka piasku

Benoît Peeters (sc) i François Schuiten (rys) La Théorie du grain de sable
Mary von Rathen to bohaterka jednego z ciekawszych albumów z serii Mroczne Miasta, L’Enfant penchée opublikowanego w 1996 roku. Pewnego dnia, niespodziewanie i bez logicznego powodu, bohaterka odchyla się od pionu. Wzbudza to sensację i zmienia życie Mary na zawsze. Ta historia to jedna z najlepszych opowieści cyklu. Ale ten tekst jest o wydanym ponad dziesięć lat później albumie La Théorie du grain de sable. Ten album, mimo że powraca w nim bohaterka znana z L’Enfant penchée nie jest już tak udany. W komiksie jest wszystko co zwykle znajdujemy w albumach z cyklu, jednak brakuje mu czegoś nieuchwytnego, czegoś co poruszyłoby czytelnika.

Okładka albumu

Czytaj dalej

L’Autoroute du soleil – Baru

Baru to twórca który zasługuje na publikację w Polsce, nie tylko ze względu na dość ciekawą i egzotyczną dla nas tematykę jego komiksów ale także ze względu ma kunszt jaki pokazuje w swoich dziełach. W swoich komiksach często łączy różne wątki obyczajowe, polityczne czy społeczne a L’Autoroute du soleil to komiks wyjątkowo eklektyczny, nawet jak na tego twórcę. Połączenie opowieści drogi, opowieści o dorastaniu i dojrzewaniu, pierwszych miłościach. A wszystko podane ze szczyptą polityki i kryminalnej intrygi dla smaku. Całość serwowana z duża ilością humoru który spełnia w całym komiksie niezwykle ważna rolę.

Obrazek

Czytaj dalej

Transperceneige

Jacques Lob (sc.), Jean-Marc Rochette(rys), Benjamin Legrand(sc.) Le Transperceneige

W świecie zagrożonym globalnym ociepleniem, który to temat jest może nawet bardziej aktualny teraz niż w latach siedemdziesiątych gdy powstawała idea komiksu Le Transperceneige, powstaje plan zapobieżenia katastrofie. Oczywiście, kiedy igramy z klimatem skutki mogą być opłakane i zamiast zahamować ocieplenie ludzkość doprowadza do gwałtownego oziębienia planety. Giną wszyscy ludzie zamieszkujący Ziemię, poza nielicznymi którym udało się dostać na pokład składu luksusowego i samowystarczalnego pociągu wycieczkowego który krążył po planecie obwożąc najbogatszych turystów po atrakcjach turystycznych. W chwili katastrofy do pociągu poruszanego przez eksperymentalną i wyposażoną w niemal niewyczerpany zapas energii lokomotywę dołączone zostaje więcej wagonów w których znajdują schronienie mniej zamożni, w większości przypadkowi pasażerowie. Taki jest początek sagi komiksowej Le Transperceneige, podzielonej na trzy tomy i stworzonej przez scenarzystę Jacquesa Loba, rysownika całości Jean Marca Rochette i twórcę scenariusza do drugiej, dwutomowej części cyklu, Benjamina Legrand. Jacques Lob był doświadczonym twórcą, mającym za sobą współpracę z wieloma znanymi twórcami komiksowymi, między innymi Phillipe Druilletem dla którego napisał scenariusze do dwóch części jego sztandarowej serii SF Lone Sloane. Był też laureatem Grand Prix festiwalu komiksowego w Angoulême w 1986 roku. Był to więc twórca któremu nieobca była tematyka SF.

Obrazek

Czytaj dalej

Początek pięknej przyjaźni.

Colin Wilson (rys) Matz (sc) Du plomb dans la tête.

Obrazek
Komiks Du plomb dans la tête (Kula w głowie) zaczyna się mocnym uderzeniem, jak przystało na produkcje sensacyjną. Dwaj płatni zabójcy wykonują zlecenie na zabicie senatora USA w centrum Nowego Jorku. Wszystko idzie zgodnie z planem, są w końcu profesjonalistami. Jest tylko jeden szkopuł, jeden z nich, w przypływie frustracji, zabija psa przypadkowego przechodnia, co później okaże się brzemienne w skutki.
To zabójstwo wprawia w ruch całą kryminalną intrygę, poprowadzoną dość sprawnie przez Matza (scenarzystę Zabójcy) i zilustrowaną kompetentnie aczkolwiek bez fajerwerków przez Colina Wilsona, starego wyjadacza mającego na koncie pracę dla wydawców angielskich, francuskich (rysunki do La Jeunesse de Blueberry) czy włoskich.  Rysownika znanego też w Polsce z albumu Wilczyce Deszczu czy niedawno opublikowanej Teczki. Nic w opowieści nie dzieje się tak jak to zostało zaplanowane i w rezultacie wielu z bohaterów komiksu zginie przed rozwiązaniem całej intrygi.

Czytaj dalej