Arthur Ranson

Jako mała odskocznia od prezentacji komiksów Breccii i Oesterhelda, króciutkie spojrzenie na rysownika który może nie nadużywa w swojej twórczości fajerwerków graficznych, ale jest ilustratorem którego prace z 2000AD zapadły mi najbardziej w pamięci. Nie przypominam już sobie kiedy zobaczyłem je pierwszy raz i jaka ilustracja pierwsza zwróciła moją uwagę. Czy był to Satan z serii Anderson PSI Division, czy panorama labiryntu z Mazeworld, czy też może klimatyczne sceny nocnej strzelaniny z pierwszego Buttonmana. Delikatna i dokładna kreska, klasyczne kadrowanie i kompozycja, choć rysownik nie unika efektownych splash pages od czasu do czasu, szczególnie w komiksach o Anderson czy w Mazeworld, sprawiły że prace Arthura Ransona odróżniały się od całej masy innych ilustratorów 2000AD, z których wielu nie ustępowało klasą czy umiejętnościami ilustratorowi Buttonmana.

Anderson-Hecarte Czytaj dalej

Reklamy