Serpieri – Opowieści z Dzikiego Zachodu

Zarzekałem się że dam sobie spokój z Serpierim po Opere Prime ale przypadek zdecydował inaczej. Miałem mieszane uczucia po sześciu tomach poprzedniej serii. Przypadkowo jednak skusiłem się na jeden tom Storie del West – album szósty Donne di Frontiera. serpieri indiana_biancaKomiks zawiera dwie opowieści, raczej krótką Tre donne alla frontiera i dużo dłuższą historię John and Mary, Mary and John. Jeżeli pierwsza z nowelek jest dość przeciętną choć przyzwoitą opowiastką z Dzikiego Zachodu to John and Mary to całkiem niezła historia dwójki życiowych rozbitków osadzona w westernowej konwencji. Niestety większość pozostałych nowelek w serii Storie del West przypomina jakością Tre donne alla frontiera (Trzy kobiety na pograniczu).

 

Zbiorki z cyklu Opere Prime zbierały komiksy Serpieriego stworzone w drugiej połowie lat siedemdziesiątych i pierwszej połowie lat osiemdziesiątych, czyli w początkach kariery rysownika. Storie del West, zaskakująco, zbierają opowieści z tego samego okresu, jedyne co je różni to tematyka, ponieważ w tej serii zebrane zostały jedynie komiksy westernowe podczas gdy w poprzedniej serii tematyka westernowa jedynie dominowała, przeplatana kilkoma opowieściami z innych gatunków.

Niestety dałem się oszukać bo całość zbiorku nie dorównuje jakością nowelce John and Mary. Niemniej jest w tej serii kilka opowieści co najmniej przyzwoitych jeśli chodzi o jakość scenariusza. Wiele scenariuszy ze zbiorku wyszło spod pióra Raffaele Ambrosio, są tu tez jednak komiksy do których scenariusz napisał sam Serpieri, i te opowieści nie odbiegają jakością od pozostałych. Niekiedy nawet są całkiem udane, jak pełnometrażowa Indiana Bianca.

serpieri

Serię otwiera zbiorek Sioux, seria komiksowych nowelek opowiadających o klęsce Custera pod Little Big Horn. Bitwa pokazana jest z perspektywy dwóch stron, pokazując dokładnie te same wydarzenia najpierw z perspektywy kawalerzystów a potem Indian co daje dość ciekawy efekt. Po opisie bitwy dostajemy dwa nowelki opowiadające o losach Szalonego Konia, od czasów poprzedzających bitwę aż po jego śmierć z ręki amerykańskich żołnierzy kilka lat po bitwie. Podczas gdy nowelki opisujące bitwę są neutralne i narrator nie angażuje się po żadnej ze stron ale już w dwóch ostatnich nowelkach, o życiu i śmierci Szalonego Konia sympatia autora lokuje się po stronie Indian. Ten tom jest całkiem niezły, z w miarę dobrymi ilustracjami i dobrą historią, najlepszą w drugiej części traktującej o Szalonym Koniu. Ton scenariusza jest neutralny, pozytywny w stosunku do Indian i ich stylu życia czy zwyczajów. Nie jest to jednak żadna radykalna nowość, po filmach takich jak Człowiek zwany Koniem, Wielki Mały Czowiek czy Little Blue Soldier.

STORIE-DEL-WEST-7_004

Drugi tom to I Cacciatori, zbiorek krótkich nowelek zgodnie z tytułem tomiku traktujących o życiu traperów i myśliwych na Dzikim Zachodzie. Na uwagę zasługuje Il Bisonte, opowieść może mało odkrywcza ale ciekawie zilustrowana i niosąca jakieś przesłanie. Tom trzeci, Battere il colpo, to znowu zbiorek trzech nowelek komiksowych, oprócz tytułowej także Przeklęte złoto znane z wydanego w Polsce zbiorku Serpieriego Kolory Zachodu a także Orme, wariacja Serpieriego na temat antywestenu z pozbawionym złudzeń bohaterem u kresu drogi i typowymi motywami tego typu opowieści. Wszystkie nowelki z tych dwóch tomów to przyzwoite produkcje poza Przeklętym złotem, najsłabszym kawałkiem w tych dwóch tomach. Najciekawsze nowelki to Il Bisonte i La tana del castoro, Battere il colpo to też całkiem przyzwoita historia.

serpieri indiane color

Czwarty tom zbiorku jest wyjątkowy, zawiera jedną historię i to napisaną przez Serpieriego. Indiana Bianca to sprawnie napisana historia, ale po raz kolejny, nic co wykraczałoby poza przyzwoity poziom. Historia jest wielowątkowa, sprawnie opowiedziana, są w niej zaskakujące zwroty fabularne, akcja i przemoc. Komiks reprezentuje sobą poziom podobny do Człowieka który nie miał kciuków. Jest zresztą dość podobna w wymowie i konstrukcji. Serpieri pokazuje się tuta jako sprawny scenarzysta, który nie waha się wzorować na profesjonalnych twórcach scenariuszy. Scenariusz Białej Indianki zresztą ma wiele cech wspólnych z Człowiekiem który nie miał kciuków napisanym przez Ambrosio.

Kolejne dwa tomy serii to powrót do krótkiej formy komiksowej. Tom piąty, Visi Rossi zaczyna się od dwóch nowelek, Bastone Tonante, dobrze opowiedzianej, choć znów niezbyt odkrywczej, historii pierwszego Czipeweja który zdobył strzelbę, poruszająca historia okraszona przewrotnym zakończeniem. Następne jest zabawne Come Coda di Volpe divenne bandito ( Jak Ogon Wilka został bandytą). Tomik zamyka słaba nowelka Takuat, po raz kolejny żeniąca western z SF. Tomik szósty to wspomniany na początku tomik Donne di Frontiera z jedną krótką nowelką i dłuższą historią John and Mary, Mary and John.

serpieri plansza

Serię zamyka tom siódmy, Tecumseh, zawierający komiksową biografię tytułowego indiańskiego wodza z czasów wojny brytyjsko- amerykańskiej początku dziewiętnastego wieku oraz nowelkę Verso la terra promessa, przedstawiającą powstanie kościoła Mormonów i pierwsze lata istnienia sekty aż po czasy kiedy Mormoni osiedli w Utah  i okres kiedy to terytorium zostało włączone do USA jako kolejny stan. Jest to też pierwszy w serii album w kolorze, poprzednie historie były wydrukowane w czerni i bieli. Historia kościoła Mormonów przedstawia ten ruch w negatywnym świetle a sam komiks jest niezbyt ekscytujący, przypominając raczej dokument niż opowieść rozrywkową choć nie brakuje w nim dramatycznych wydarzeń. Historia Tecumseha nie zaskoczy niczym nowym nikogo kto w młodości czytał książki Okonia, przedstawia pobieżnie te same fakty historyczne przekazane w bardzo podobnym tonie do tego co pokazał Okoń w swoich powieściach. Tom zamyka krótka nowelka La Bestia, znów niezbyt udanie łącząca elementy westernowe z SF.

Gdyby zebrać w jednym tomie najlepsze nowelki z tego siedmiotomowego zbioru powstałby album zawierający westernowe opowieści komiksowe na przyzwoitym poziomie, narysowane realistyczną kreską i opowiadające zajmujące historie. To byłby dobry prezent dla każdego fana Serpieriego czy komiksowego westernu a nawet czytelnicy nie należący do żadnej z tych grup mogliby się nieźle bawić. Całość jednak serii nuży swoją powtarzalnością i sztampowością. Nawet wspomniane tu wcześniej Opere Prime, choć gorsze komiksowo, były bardziej różnorodne. Przede wszystkim brakuje w tych opowieściach humoru, Nowelka Come Coda di Volpe divenne bandito pokazuje że odrobina humoru dobrze by się przyjęła w tych opowieściach. Komiksom Serpieriego brakuje przede wszystkim oryginalności i głębi. Tylko sporadycznie potrafi wyjść poza technikalia tworzenia scenariusza i opowiedzieć historię która potrafi poruszyć, jak John and Mary. Nawet ta historia nie jest zbyt oryginalna ale przynajmniej wychodzi poza schematy grania kliszami westernu. Te komiksy to opowieści przede wszystkim gatunkowe, co jest ich siłą i słabością. Ale komu nie pozostał sentyment z dzieciństwa i kto nie lubi realistycznych rysunków, szczególnie jeżeli są usiane obrazami kobiet które Serpieri naprawdę umie narysować. Na tych komiksach kończy się prawdopodobnie moja przygoda z Serpierim, do Druuny nie będę już podchodził. Mój problem z rysownikiem jest taki że robi komiksy dla samego opowiadania historii, bardziej obchodzi go strona formalna i tworzenie komiksów niż opowiadanie zajmujących czy mających coś do przekazania historii. Dostarcza dobrej rozrywki jeśli tego szukamy ale nic ponadto, po żadnym z jego komiksów nie poczułem emocji, ale będę wracał do tych komiksów od czasu do czasu dla samej grafiki, kiedy będę miał nastrój na takie właśnie komiksy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s