Vittorio Giardino – Max Fridman

Vittorio Giardino długo był w kręgu moich zainteresowań ale ciągle inne komiksy wskakiwały w kolejkę przed jego dzieła. Jak się okazuje najzupełniej niesłusznie bo seria Max Fridman to jeden z najlepszych komiksów jakie czytałem w tym roku. Szpiegowska historia osadzona w realiach Europy przed wybuchem II wojny światowej, z byłym agentem francuskiego kontrwywiadu zmuszonym wrócić do zawodu, jako głównym bohaterem i mocnymi, pozbawionymi romantyzmu i złudzeń scenariuszami balansującymi na granicy czarnego kryminału i thrillera szpiegowskiego. Wszystko narysowane realistyczną kreską mistrza włoskiego realizmu i ligne claire,Vittorio Giardino.

no-pasaran2

Giardino rozpoczął swoją przygodę z komiksem w latach siedemdziesiątych dwudziestego wieku, jego pierwszym bardziej znanym i trwałym dziełem była seria kryminalna utrzymana w tradycjach czarnego kryminału spod znaku Chandlera czy Spillane’a. Sam Pezzo był komiksem narysowanym w czerni i bieli, lekko karykaturalną kreską, daleką od tego co rysownik prezentuje obecnie. Co od razu rzucało się w oczy w serii to przede wszystkim dobry scenariusz i budowanie atmosfery opowieści gatunkowej, scenariusz komiksu nie tracił przy tym nic ze swojej wartości emocjonalnej. Nie można było nie mieć sympatii dla bohatera oraz nieszczęść jakie go spotykały. Pomiędzy kolejnymi nowelkami z cyklu Sam Pezzo ukazał się, w 1982 roku, pierwszy album z serii Max Fridman, zatytułowany Węgierska Rapsodia. W 1985 roku powstał drugi album cyklu, Brama Orientu.

n_sam-pezzo

Tytułowy bohater serii Sam Pezzo

W drugiej połowie lat osiemdziesiątych Giardino zajął się rysowaniem przygód Little Ego, erotycznej wariacji na temat przygód Małego Nemo w Krainie Snów Winsora McCay’a. Na początku lat dziewięćdziesiątych powstałą nowa seria komiksowa, Jonas Fink, opowiadająca o losach i dorastaniu żydowskiego chłopca i jego rodziny w komunistycznej Czechosłowacji. W 1999 roku Giardino powrócił do swojego największego dzieła, nie tylko objętościowo, czyli serii Max Fridman rozpoczynając kończącą jak na razie ten cykl trylogię hiszpańską albumem No Pasaràn. Dwie dalsze części trylogii, Rio de Sangre i Sin ilusión ukazały się odpowiednio w 2002 i 2008 roku. Giardino zajmuje się od dłuższego czasu głównie ilustracją prasową i modową, okazjonalnie publikując portfolia i artbooki, tworząc nowe komiksy nieregularnie i publikując nowości sporadycznie.vittoriogiardino20154

Bohaterem cyklu Max Fridman jest mieszkający w Szwajcarii były agent francuskiego kontrwywiadu i weteran brygad międzynarodowych w Hiszpanii. Tak naprawdę jednak szpiegiem nigdy nie przestaje się być i kiedy niemal cała francuska siatka szpiegowska o kryptonimie Rapsodia zostaje zniszczona w Budapeszcie, Max Fridman jako człowiek niezwiązany oficjalnie ze sprawą wyrusza na Węgry by rozwikłać zagadkę. A nie będzie to łatwe zadanie ponieważ podejrzani są wszyscy, poczynając od jedynej ocalałej z siatki aż po Abwehrę i rezydentów francuskiego wywiadu na Węgrzech. Album zawiera odpowiednią dawkę napięcia, zamachów, zabójstw. Śledztwo które wiedzie wieloma tropami, oficjalne bale i ukradkowe spotkania w mrocznych zaułkach oraz wątek romansowy. Jest tam wszystko co powinno znaleźć się w tego typu opowieści. Co jednak odróżnia ten komiks od rzeszy innych opowieści o podobnej tematyce jest podejście Giardino do bohaterów. Wszyscy są pełnokrwistymi postaciami z własnym, zdefiniowanym charakterem i dążeniami, uwikłanymi w intrygę która ich przerasta. Komiks wspaniale pokazuje względność świata, nie tylko świata szpiegów i wywiadu. Rozwiązanie sprawy nie daje poczucia zwycięstwa, okazuje się że cała operacja była jedynie pretekstem, maskującym inną operację. Giardino świetnie pokazuje że w prawdziwym życiu nie ma jednoznacznych rozwiązań jakie znamy z komiksów czy filmów gatunku. Jest tylko bezustanna walka gdzie ludzie się nie liczą a ich marzenia czy uczucia nie mają znaczenia.rhapsodie-hungroise

Poczucie bezcelowości i opresji jednostki a także bezwzględności świata jest jeszcze wyraźniej pokazane w kolejnej opowieści z cyklu, Brama Orientu. Akcja tego albumu rozgrywa się latem 1938 roku w Stambule dokąd udał się niemiecki inżynier i komunista,uciekinier ze Związku Radzieckiego nękanego czystkami Stalina. NKWD chce sprowadzić uciekiniera do kraju. Główny bohater, po raz kolejny wbrew swojej woli, zostaje wmieszany w rozgrywki wywiadów. Historia Brama Orientu, podobnie jak album poprzedzający w serii, pokazuje losy jednostek bez sentymentu, poprzez od początku skazanego na porażkę Sterna, poprzez rezydentów i szefów NKWD, którzy sami, o ironio, stają się ofiarami czystek w trakcie trwania akcji komiksu. Zakończenie komiksu jest szczególnie wymowne, kiedy Francja wydaje uciekiniera dla doraźnej politycznej korzyści. Max Fridman, człowiek który nie ufa nikomu jest idealnie przystosowany do przeżycia w takim środowisku.

Przez oba albumy cały czas w tle przewija się sytuacja polityczna w Europie w przededniu wojny. Tłem obu albumów są wydarzenia historyczne które zdefiniowały nasze myślenie o tym okresie. W Węgierskiej rapsodii to Anschluss Austrii podczas gdy tłem Bramy Orientu jest konferencja monachijska i rozgrywki dyplomatyczne do niej prowadzące. W całej serii dominująca jest atmosfera nadchodzącego kataklizmu, wszyscy zastanawiają się kiedy wybuchnie wojna.rapsodia-hungara

Najbardziej jednak gorzka i przejmująca jest ostatnia historia cyklu, trylogia rozpoczęta w albumie No Pasaràn. Na prośbę żony swojego przyjaciela z brygad międzynarodowych który zaginął w Hiszpanii po konflikcie z komunistycznym komisarzem wysłanym z ZSRR do republikańskiej Hiszpanii, Max Fridman wyrusza na front wojny domowej w tym kraju by go odnaleźć. Republikańska Hiszpania przełomu 1938/39 roku to miejsce gdzie czuć już nadchodzącą klęskę. Fridman odnajduje dawnych przyjaciół ale nie może już być pewien kto pozostał przyjacielem a kto wrogiem. Walki wewnętrzne we władzach republikańskich, klęski na froncie, paranoja i wszechwładza służby bezpieczeństwa oraz obojętność opinii międzynarodowej to tylko tło dla opowieści o ludziach którzy stracili wiarę. Nic też dziwnego w tym że na zakończenie historii okaże się że przyjaciel którego Fridman przyjechał szukać w Hiszpanii nie żył już od dawna. Sam tytuł ostatniego albumu serii, Sin ilusión, jest najlepszym podsumowaniem historii o ostatecznej utracie złudzeń i marzeń, nie tylko bohatera ale też Europy

Vittorio Giardino jest mistrzem ligne clair, jego elegancka kreska zdecydowała o tym że sięgnąłem po jego komiksy. Oczywiście zmienia się ona znacznie w serii która powstawała na przestrzeni kilkunastu lat. Pierwsze albumy są rysowane dużo surowszą kreską, przypominającą wczesne prace Andre Juillarda. Później Giardino operuje coraz bardziej czystym stylem, pozbawionym kreskowań. Jednak przez cały cykl ilustracje są spójne graficznie, nie ma dużego dysonansu w odbiorze oprawy graficznej między początkowym a późniejszymi albumami. Kreska Giardino wyewoluowała dużo bardziej niż to jest widoczne w ostatnim albumie, Sin ilusión. tratti-di-autore

Oczywiście główną siłą komiksu jest scenariusz i opowieść stworzona przez Giardino, łącząca w sposób metaforyczny, ale też całkiem przyziemny, prywatne rozczarowania i złudzenia z polityką i historią. I wszystko to nienachalnie, jedynie w tle opowieści, zasugerowane raczej niż pokazane. Giardino pokazał klasę pisząc scenariusz Maxa Fridmana. Vittorio Giardino to nie tylko piękne obrazki ale też rasowa opowieść komiksowa dobrze rozgrywająca wątki gatunkowe ale im nie ulegająca. Naprawdę jeden z najlepszych komiksów które przeczytałem w tym roku, autora którego zaszufladkowałem po Little Ego jako ilustratora bawiącego się konwencją i nic ponadto.

Więcej informacji o autorze i ilustracji  Strona poświęcona Vittorio Giardino

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s