Brunelle i Colin

Francois Bourgeon wyrobił sobie markę jako autor dwóch cykli komiksów historycznych, Pasażerów wiatru i Towarzyszy zmierzchu, oraz serii SF Cyann. Nie jest to dużo jeżeli weźmiemy pod uwagę że komiksy Bourgeon rysuje już od lat siedemdziesiątych. Oczywiście wszystkie te serie to dzieła autorskie, a rysownik najwyraźniej nie lubi dzielić się ani odpowiedzialnością, ani chwałą za tworzenie swoich komiksów, poza Cyklem Cyann, gdzie w tworzeniu opowieści maczał palce Lacroix.

brunelle-et-colin_t01_le-vol-noir

Ale nawet Francois Bourgeon kiedyś zaczynał swoją przygodę z rysowaniem ilustrując scenariusze innych twórców. Jednym z pierwszych dzieł jakie przeniósł na papier były przygody ciemnowłosej księżniczki imieniem Brunelle i jej pazia, Colina. Była to seria opowieści luźno powiązanych ze sobą opublikowana w dwutygodniku Djin do których scenariusze napisał Robert Genin. Opowieści te zebrało potem wydawnictwo Glenat w dwu tomach, Le Vol Noir i Yglinga.

brunellecolin
Pierwszy tom opowieści to luźne historie oparte na tym samym schemacie. Brunelle, przez swoją nieostrożność i brak subordynacji, wypuściła na wolność trzymane w wieży zamku ptaki roznoszące nieszczęścia. Aby naprawić swój błąd wyrusza ona w świat wraz ze swoim giermkiem Colinem by schwytać uciekinierów i zapobiec nieszczęściom. Jak widać komiks ma charakter baśniowy, nierzeczywisty, choć akcja osadzona jest w scenografii średniowiecza przedstawionego bardzo realistycznie, tak jak nas do tego przyzwyczaiły inne komiksy rysownika. Nowelki zawarte w pierwszym tomie są bardzo krótkie, kilkustronicowe ale zarówno scenarzysta jak i rysownik radzą sobie bardzo dobrze tworząc ciekawe historie łączące lekką domieszkę baśniowości z dużym realizmem tła społecznego jak też psychologicznego postaci. Historie są często zabawne, w tradycji opowieści kanterberyjskich czy Dekameronu ale bywają też okrutne i realistyczne, jak w opowieściach o spotkaniach z bandytami, złodziejami czy łowcami niewolników. Nowelki zawierają sporą dozę okrucieństwa i erotyki, szczególnie biorąc pod uwagę że były przeznaczone dla dzieci. Każda z opowieści zaczyna się zazwyczaj od Brunelle wpadającej w kłopoty i wciągającej w nie Colina, który nieco przypomina Aniceta z Towarzyszy zmierzchu, choć jest od niego zdecydowanie sprytniejszy i odważniejszy.

brunelleetcolin02p_43515
Drugi tom komiksu to jedna, zwarta opowieść o spotkaniu pary głównych bohaterów z księżniczką Wikingów, Yglingą. Brunelle, która w komiksie zwykle jest motorem popychającym narrację po raz kolejny zostaje porwana a Colin wyrusza na jej ratunek. Okazuje się że Brunelle została uprowadzona przez Wikingów pod przywództwem Yglingi. Brunelle i Colin postanawiają pomóc w odzyskaniu władzy nad jej królestwem odebranej przez uzurpatora i wyruszają razem z Wikingami na daleką północ.
Komiks jest dość interesujący ze względu na pomieszanie gatunków jakie sobą prezentuje, jest baśniowy ale jednocześnie twardo osadzony w rzeczywistości średniowiecza. Jest przeznaczony dla dzieci ale pełen okrucieństwa, seksu i przemocy. Podejmuje też poważne tematy takie jak odpowiedzialność, lojalność czy uczucia. Jednocześnie jest też pełen humoru i optymizmu, mimo tego jak tragiczny jest los kilku kluczowych postaci.
Graficznie Brunelle i Colin prezentuje się dobrze, choć styl rysunków Bourgeona jest tu jeszcze dość surowy. Ostatnie części drugiego tomu opowieści powstawały równolegle z pierwszym tomem Pasażerów wiatru i pierwszy tom cyklu daje dość dobre wyobrażenie o tym jak prezentuje się graficznie Brunelle i Colin. Ciekawe jest też porównanie tego komiks ze stworzonym dziesięć lat później cyklem Towarzyszy zmierzchu. Oba komiksy łączy wiele podobieństw. Trudno powiedzieć na ile współpraca z Robertem Geninem wpłynęła na ukształtowanie się Bourgeona jako twórcy ale nie da się ukryć że wiele elementów scenariusza i sposobu tworzenia opowieści jest w Brunelle i Colin bardzo podobne do tego co widzimy w Towarzyszach. Połączenie akcji osadzonej w realistycznie przedstawionej rzeczywistości historycznej z elementami baśniowymi, bardzo realistycznie przedstawiona przemoc i życie codzienne, nawet pewne typy bohaterów pojawiających się w obu cyklach, jak bandyci czy aktorzy są sobie bardzo bliskie w obu dziełach. Nawet zakończenie Towarzyszy zmierzchu przypomina nieco zakończenie Yglingi. Niektóre plansze czy kadry wydają się być bliźniaczymi kuzynami kadrów pojawiających się w Towarzyszach. Sam komiks jednak jest warty poznania nie tylko jako swego rodzaju przymiarka do Towarzyszy zmierzchu ale jako samodzielne dzieło komiksowe z dobrym scenariuszem i ciekawymi rysunkami.

Okładka tomu piątego zilustrowanego przez Didiera Convarda.brunelle_5.jpg

Okładka tomu piątego zilustrowanego przez Didiera Convarda.
Seria doczekała się w sumie siedmiu tomów, wliczając w to dwa pierwsze zilustrowane przez Bourgeona. Kolejne pięć narysował Didier Convard, w swoim pierwszym wcieleniu ilustratora cudzych scenariuszy, zanim zdobył uznanie ilustrując swoją autorską serię Les Heritiers du Soleil a potem tworząc scenariusze dla innych rysowników. Albumy stworzone bez udziału Bourgeona są, nie da się tego ukryć, dużo gorszego formatu niż dwa pierwsze w cyklu. Scenariusz traci swoją baśniowość a cykl zmienia się w sztampowa opowieść historyczną jakich ukazało się mnóstwo w okresie końca lat siedemdziesiątych do połowy/ końca lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Rodzi się więc uzasadnione pytanie czy zwyczajnie Robert Genin stracił serce dla swojej serii czy też Bourgeon dodał do niej więcej niż tylko własne ilustracje. Nigdy nie natrafiłem na żadne informacje na ten temat ale też nigdy ich specjalnie nie szukałem.

 

Reklamy

One thought on “Brunelle i Colin

  1. Pingback: Komiks- co we Francji piszczy VI | Przypadkowe akty głupoty

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s