La vida del Che

Życie Che, albo po prostu Che to dość ciekawy eksperyment, niestety nie do końca udany, chociaż to nie część eksperymentalna jest przyczyną klęski tego albumu. Komiks do scenariusza Oesterhelda zilustrowało dwóch rysowników, Alberto Breccia i jego syn, Enrique. Podział komiksu pomiędzy dwóch rysowników znajduje swoje odzwierciedlenie w scenariuszu, który podąża dwutorowo do znanego wszystkim zakończenia opowieści. Pierwsza część komiksu, zilustrowana przez Alberto Breccię opowiada życiorys Che, od dzieciństwa w Argentynie, poprzez studia medyczne i pierwsze podróże po Ameryce Łacińskiej aż po spotkanie z Fidelem Castro i wyprawę na Kubę zakończoną obaleniem Batisty.

Che Oesterheld Breccia (10)
Druga część opowieści koncentruje się na węższym wycinku biografii Che, jego wyprawie boliwijskiej. Ten segment komiksu jest ilustrowany przez Enrique Breccię w stylu jednocześnie odmiennym ale również mającym wiele cech wspólnych z pracami ojca. Życie Che to komiks czarno biały, gdzie sekcje narysowane przez ojca i syna pojawiają się na przemian. Alberto Breccia narysował Che w stylu znanym ze swoich wcześniejszych o kilka lat prac dla Fleetway, gdzie ilustrował opowieści szpiegowskie i wojenne. Stosuje w albumie ostre kontrasty czerni i bieli, jakie były jego wizytówką w Mort Cinder ale nie ma w jego rysunkach wielu szarości które pojawiły się później. Rysunek jest prosty i czytelny, kreska delikatna i szczegółowa. Kadrowanie, jak zwykle u tego rysownika, jest klasyczne. Rysunki Enrique są podobne w stylu do prac ojca, operują kontrastem czerni i bieli, różnica to przede wszystkim zredukowane tła opowieści, i grubo ciosana, brudna kreska, przypominająca bardziej linoryty niż delikatne linie rysunku Alberto Brecci.

Breccia-Oesterheld - Che - 027

Enrique Breccia

Sama historia opowiedziana w komiksie jest dość nierówna scenariuszowo. Część opowiadająca o życiu Che przed wyprawą boliwijską ma jedną poważną wadę, jest zbyt pobieżna. Ten segment komiksu przypomina raczej pośpieszną notkę z encyklopedii. Poznajemy wiele faktów z życia Che Guevary, jego drogę do rewolucji i po niej, ale wiadomości tych jest zbyt dużo jak na objętość komiksu, co sprawia że nie mają one takiego wpływu na czytelnika jak zamierzyli sobie twórcy. Nie wyjaśniają ani jego wyborów ani charakteru, nie pokazują też tak naprawdę ani jaki był Che ani co było w nim wyjątkowego. To jest poważne uchybienie scenarzysty, który zamiast skoncentrować się na wycinku życia głównego bohatera pokazał cały jego życiorys i skomplikowany charakter. Nie wiemy tak naprawdę co kieruje bohaterem, jak podejmuje decyzje, jego przemiany charakter są zadeklarowane raczej niż pokazane. Ta epizodyczność opowieści odbija się też na stronie graficznej komiksu, Breccia ojciec nie jest w stanie stworzyć koherentnej, rasowej komiksowej narracji, w tym segmencie komiksu dostajemy raczej serie winiet czy obrazów z kluczowych, ikonicznych momentów życia Che, jak wkroczenie do Hawany. Są to obrazy piękne, Breccia inaczej nie potrafił, ale oderwane od siebie i nie tworzące spójnej historii.

Breccia-Oesterheld - Che - 047

Alberto Breccia

Część ilustrowana przez Enrique jest już jednak rasową opowieścią komiksową, zdążającą prosto do znanego wszystkim finału. Rysunki Enrique Brecci nie ustępują jakością tym wykonanym przez jego ojca, szczególnie dwa ostatnie rozdziały, El Yuro i Higueras, pokazujące śmierć Che. Szczególnie w tym ostatnim rozdziale, gdzie użył dużych ilości czerni efekt jest znakomity i poruszający, aż do ostatniego kadru, nawiązującego do słynnego zdjęcia rozstrzelanego Guevary.
Sam komiks, stworzony i opublikowany rok po śmierci Guevary, był olbrzymim sukcesem w Argentynie, przynajmniej do momentu kiedy rządy w kraju objęła dyktatura. Sam komiks został zakazany, jego plansze zostały zniszczone a autorzy spotkali się z groźbami, które zostały spełnione w 1977 w przypadku Oesterhelda, który został aresztowany i zaginął. Alberto Breccia zaś musiał wyemigrować z Argentyny z powodów politycznych. Kilka egzemplarzy komiksu trafiło do Hiszpanii gdzie została opublikowana ekskluzywna wersja albumu a potem pojawiły się kolejne edycje europejskie, między innymi w Niemczech, Włoszech czy Francji.

che_01

Enrique Breccia

Mimo tego że komiks ma swoje wady, nie przekona raczej do swojego przesłania nieprzekonanych, warto go poznać bo ma on parę zalet. Przede wszystkim, największą zaletą Życia Che jest grafika, i to w wykonaniu obu rysowników. Abstrahując od lewicowego przesłania komiksu, historia w nim opowiedziana może zainteresować, szczególnie ta część która została zilustrowana przez Enrique Breccię. Pokazuje ona ostatnie dni Guevary i, przede wszystkim, to jak widział on siebie i prowadzoną rewolucję. Jego rozczarowanie ludźmi, ale też wolę walki za to w co wierzył ale w czym nie pokładał wielkich nadziei. Scenarzysta zawiódł w swoim głównym celu, czyli pokazania ludzkiej strony Che i pobudek jakie nim kierowały, lepiej wyszło przedstawienie ostatnich dni Che i jego klęski.

Hector German Oesterheld, Alberto Breccia, Enrique Breccia Che, Editions Delcourt

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s