C’était la guerre des tranchées – To była wojna okopów

Pierwsza wojna światowa to dla Polaków wydarzenie w sumie pozytywne, można powiedzieć wyczekiwane. Dała nam w końcu szansę na odzyskanie niepodległości po ponad stu latach rozbiorów. Mieszkańcy starej Europy patrzą na to wydarzenie trochę inaczej. Dla nich 11 listopada 1918 roku to koniec koszmaru. I ten właśnie koszmar opisuje Jacques Tardi w To była wojna okopów.

moi-mon-colon-celle-que-j-prefere-c-est-la-guerre-de-quatorze-dix-huit,M62878
Tardi dość często w swoich komiksach poruszał tematykę wojenną, pojawia się ona i w komiksie Bridavoine, i gdzieś w tle w późniejszych tomach Adele Blanc -Sec czy w albumie La Der des Ders. Więc powstanie To była wojna okopów nie powinno być niespodzianką. Komiks to zbiór opowieści z czasów wojny, nie ułożonych ani w porządku fabularnym ani chronologicznym. Opowieść pozbawiona jest też głównego bohatera. Chyba że za takiego uznamy zwykłych żołnierzy których losy poznajemy na krótko, najczęściej tuż przed śmiercią, która , w swoich przeróżnych postaciach, wydaje się również być głównym bohaterem komiksu.
W serii krótkich nowelek Tardi opisuje losy zwykłych żołnierzy walczących po obu stronach frontu. Historie kończą się niemal zawsze tak samo, śmiercią bohaterów, często bezsensowną lub głupią, i obojętną dla wszystkich. Nie ma w komiksie heroizmu czy poświęcenia dla ojczyzny. Jest tylko strach i nienawiść, bynajmniej nie do wroga.
Tardi ma określone poglądy polityczne, o czym wiedzą zapewne ci którzy czytali jego Krzyk Ludu do scenariusza Vautrina. Leo Malet, którego kryminalne opowieści Tardi  zilustrował, również był bliski lewicy czy nawet anarchizmowi. Dlatego nie powinniśmy oczekiwać w jego komiksie opowieści o odwadze, honorze i poświęceniu dla ojczyzny. Jest to komiks o zwykłych ludziach którzy nie widzą żadnego sensu w tym do czego zostali zmuszeni. Nie czują żadnego związku z ludźmi czy ideałami dla których mają ginąć. Można powiedzieć że komiks jest w swojej wymowie niemal komunistyczny. Więc jeżeli ktoś ma uczulenie na tego typu ideologię, nie powinien po ten album sięgać. Jest to szczególnie widoczne w jednej z opowieści, przedstawiającej żonę jednego z żołnierzy pracującą w fabryce amunicji. Jednak nie powinniśmy odrzucać albumu Tardiego z tak błahego powodu, stracimy w ten sposób szansę na poznanie naprawdę zajmującej, wzruszającej i dającej do myślenia historii.

83466901_o
Oddzielną kwestią jest strona graficzna komiksu. Tardi ma bardzo groteskową, wręcz karykaturalną kreskę i jej brzydota wyjątkowo dobrze komponuje się z tematem albumu. Brzydota i turpizm okopów, gnijących trupów i wszędobylskich szczurów naprawdę przemawiają do wyobraźni. Tak samo jak zdewastowane krajobrazy linii frontu czy twarze należące do „Poilus”, „brodaczy” służących w okopach.
Podsumowując, To była wojna okopów to komiks naprawdę genialny, humanistyczny a jednocześnie brutalny. Nie ma w nim ani nadziei, ani sprawiedliwości. Biedni walczą i giną, reszta rozpływa się w patriotycznym ferworze i wydaje rozkazy. Komiks nie ma nic wspólnego z dobrodusznymi historiami o wojnie jakie znamy z C.K. Dezerterów.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s