Dziewczynka z karabinem. Armalite 16

    Komiksów post apokaliptycznych powstało wiele i wydaje się że, biorąc pod uwagę tytuł komiksu – Armalite 16, bylibyśmy całkowicie usprawiedliwieni oczekując kolejnej sensacyjnej historii pełnej krwi, bezwzględnej walki o przetrwanie i barbarzyństwa. Do tego przyzwyczaiły nas filmy z lat osiemdziesiątych i komiksy takie jak Druuna Serpieriego czy Hombre Ortiza i Segury. We Francji temat świata po zagładzie też pojawił się w kilku seriach, najciekawsze z nich były cykle komiksowe tworzone przez Claude’a Auclair, Jason Muller i Simon du Fleuve, aczkolwiek omawiana w tym poście seria różni się od nich znacznie tonem i tematyką.

Obrazek

     Główną bohaterką Armalite 16 jest La Garconne (Chłopczyca) mieszkająca samotnie w Alpach, z dala od osad ludzkich dziewczyna której dorastanie to jeden z głównych tematów serii. Kontakty głównej bohaterki z innymi ludźmi ograniczają się do rzadkich wizyt w wiosce sąsiadującej z jej samotnią. Trudno nawet nazywać ten komiks post apokaliptycznym ponieważ niewiele jest w nim elementów znanych z innych tego typu historii. Nie znamy przyczyn katastrofy jaka spotkała cywilizację ludzką. Nikt nie jest specjalnie zainteresowany wyjaśnieniem tej zagadki czy odbudową cywilizacji jaką znaliśmy. Komiks zamiast tego koncentruje się na kameralnych wątkach takich jak stosunki między parą głównych bohaterów, La Garconne i Sergem, dezerterem z armii. Ta kameralność komiksu jest spotęgowana zabiegami formalnymi, takimi jak nadanie mu formy dziennika, z zapiskami na kartkach z zeszytu czy innych skrawkach dostępnego papieru. Postacie często zwracają się bezpośrednio do czytelnika, dzieląc się swoimi emocjami czy opiniami. Również strona graficzna jest stonowana, ilustracje kładą nacisk na przyrodę i góry, plasując na ich tle ludzkie sylwetki często ukryte lub pojawiające się w drugim planie. Rysunki często wydają się być pośpieszne, niedokładne, kolory rozmyte. Jakby wykonane w pośpiechu czy ukradkiem.

Obrazek

     Serge jest dezerterem z armii, nazywanej po prostu Zielonymi, od koloru mundurów. Nie jest jasne jaki autorytet reprezentuje armia, jakie są jej cele. Wydaje się być reprezentacją porządku, dyscypliny i organizacji jakie odeszły wraz z katastrofą i większość mieszkańców tego świata nie widzi potrzeby by wracać do tych czasów. W tym aspekcie komiks jest bardzo anarchistyczny. Nikt tu, poza nielicznymi wyjątkami, nie tęskni do cywilizacji jaką znamy. Nie jest ona nikomu potrzebna. Nieliczni ocalali żyją spokojnie, w zgodzie z rytmem przyrody, jedynie niektórzy wspominają stare czasy, raczej z nostalgia niż z żalem czy tęsknotą. Nawet armia, reprezentant starego porządku, nie wydaje się być naprawdę zainteresowana przywróceniem cywilizacji, choć taki cel przedstawia jako usprawiedliwienie swojego istnienia i akcji. Jest w ciągłym konflikcie z większością ocalałych z katastrofy.Ten konflikt to jedna z osi opowieści, traktowany jest jednak raczej jako tło wydarzeń niż jej główny element.

Obrazek

       Przyjaźń, bezinteresowna chęć pomocy innym i miłość są głównymi tematami historii. Historii która toczy się niespiesznie, po tym jak jej dom zostaje zniszczony La Garconne wyrusza wraz Sergem na wędrówkę po opustoszałej Francji w poszukiwaniu swojego miejsca. Daje to Crespinowi, wielkiemu miłośnikowi przyrody, okazję do pokazania jej w pełnej krasie zmieniających się pór roku.

     Armalite 16 Michela Crespina to, wbrew pozorom, komiks bardzo kameralny i spokojny, niepozbawiony jednak elementów akcji. Nie są one jednak jego głównym tematem ani siłą. Główną atrakcją serii jest jej ton i humanistyczne przesłanie. Rola przyrody i harmonii człowieka w obcowaniu z nią są równie ważne. Narracja jest bardzo powolna a ewolucja charakteru bohaterów przedstawiona stopniowo, poprzez drobne czyny czy gesty. Nie ma też w komiksie jasnych odpowiedzi na pytania jak cywilizacja we Francji upadła i co może ją zastąpić. Autora interesują jednostki i ich życie. Warto przeczytać ten komiks dla jego atmosfery wspieranej interesującą grafiką. Nawet jeśli historia w nim opowiedziana nie została doprowadzona do końca. Niektóre z prac rysownika można podziwiać na stronie poświęconej temu przedwcześnie zmarłemu twórcy. http://michelcrespin.fr/Sommaire.htm Obrazek

Michel Crespin

1. Armalite

2. Lune blanche

3. Dorianne

4. Les Infernets

Marseil (prequel)

Reklamy

2 thoughts on “Dziewczynka z karabinem. Armalite 16

  1. Dzięki za przypomnienie tego komiksu i podanie nazwiska autora. Armalite 16 Widziałem po francusku we wczesnych latach 80-tych. Rysunki zrobiły wtedy na mnie ogromne wrażenie. Niestety nie ze zapisałem sobie wtedy nazwiska autora ani tytułu, jako młody nastolatek nie zwróciłem na to wtedy uwagi.. Fajnie dowiedzieć sie po latach co to był za komiks.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s